Tegoroczna zima nie skąpi nam śniegu i mrozu. Dzięki temu nasze przedszkolaki, gdy tylko jest to możliwe, korzystają z jej uroków. Tym razem udało nam się wyjść na pobliską górkę, żeby poszaleć na saneczkach. Sówki, poniesione wodzami fantazji, zbudowały "przeszkody" na trasie swoich zjazdów, dzięki czemu, stały się one bardziej atrakcyjne i "wyskokowe". Wraz z Panią Gabrysią z języka angielskiego zbudowały śnieżną bazę. Robiły też oczywiście tradycyjne orzełki, nie martwiąc się mrozem i sypiącym się za kołnierz białym puchem. Wiele radości sprawiło im to wyjście, a apetyty na koleje zimowe przygody wyraźnie się zaostrzył.